Puchar Europy w Poznaniu

W niedzielę byliśmy świadkami bardzo udanego występu Weroniki Styrcz podczas Pucharu Europy Juniorek. Był to dopiero drugi start naszej zawodniczki w tej kategorii wiekowej. W walce o brązowy medal po bardzo wyrównanej walce Weronika uległa zawodniczce z Rosji, zajmując ostatecznie bardzo wysokie piąte miejsce.

Serdecznie gratulujemy.

 

 

Powrót do domu

Zaczynamy dzionek bardzo wcześnie. Morsy nie odpuszczają ,przez chwilę zastanawiają się czy woda jest wystarczająco zimna…

ale za chwilę już siedzimy w wodzie

potem kilka skoków

Pakowanie walizek do autokarów i wracamy do domu

 

Wyjeżdżamy  z Wilkas po śniadaniu o 10:40. Przewidywany czas przyjazdu    do Łodzi w godzinach 17:00-18:00.

JUŻ   DOJEŻDŻAMY !!!!! BEDZIEMY  OKOŁO 17.30 :-),:-), 🙂

Środa-przedostatni dzień obozu

Rozpoczynamy bardzo wcześnie-grupa śmiałków z trenerką Asią wstała bardzo , bardzo rano, żeby obejrzeć wschód słońca nad Jeziorem Niegocin-o 4:33.

 

Następnie  ,,Morsy” o 7:00 wbiegły  do jeziora-temperatura wody dla morsa to niespodzianka-nie można było przed pierwszym wejściem zamoczyć nawet paluszka :-).

 

 

Potem poranny rozruch, treningi i zasłużony wypoczynek na plaży.

Po obiedzie ciąg dalszy Olimpiady Sportowej – Ranmagedon, przeciąganie liny , warcaby.

Wtorek-12 dzień obozu

Klub Morsa po raz pierwszy zorganizował poranną kąpiel. Jedenastu śmiałków o siódmej rano wbiegło do jeziora do orzeźwiającej wody-,,całkiem ciepła” stwierdziły morsy.

od ósmej rozruchy poranne dla wszystkich grup i trening techniczny dla grupy  trenera Doriana.Dzisiaj technika walki w parterze.

 

 

 

 

 

 

 

Poniedziałek – na horyzoncie Łódź

Poranne zajęcia mijają bardzo szybko. Nie wiadomo kiedy a już płyniemy statkiem wycieczkowym po jeziorze Niegocin.

stojąc na dziobie można poczuć wiatr we włosach- jeśli są odpowiednio długie

spojrzeć na schody po których biegamy z perspektywy krajoznawczej

i rzut okiem na jeziorko z perspektywy tarasu-na który wbiegamy po 92 stopniach

Po obiedzie treningi judo, dzień mija szybko i kończy się jak zawsze na naszym boisku olimpiadą sportową , która wydaje się nie ma końca… pomimo, że nikt się nie nudzi

Już sobota -9 dzień obozu

Rozpoczynamy równo o 8:00 -trening techniczny na macie, rozruch poranny lub zajęcia z atletyki terenowej-pracujemy wg planu.

Po śniadaniu trening na macie dla najmłodszych

 

 

a potem kajaki i rowery wodne – korzystamy z pięknej pogody.

Po południu zajęcia na stadionie

 

siódmy dzień obozu-czwartek

Bieganie to nasza poranna specjalność-na dzień dobry grupa zaawansowana przemierza kolejne kilometry.

Pozostałe grupy również ćwiczą na świeżym powietrzu.

Po śniadaniu przez cały dzień zajęcia na macie.

Grupa trenerki Asi przed obiadem zwiedzała twierdzę Boyen.

po południu chwile wytchnienia od maty- relaks nad jeziorem a wieczorem gry zespołowe.